Nowa Huta to intrygujące miejsce…
Pandemia Covid 19, 2021 rok
Prowadziłem warsztaty fotograficzne podczas zamknięcia nas przez państwo w związku z epidemią covid 19. Nauczyciele po kilku tygodniach wrócili do pracy. W ciągu tego czasu dokonała się przemiana w edukacji. Społeczeństwa przeszły w tryb online.
Każdy z nas był w jakiejś izolacji i spędził dużo czasu w swoim mieszkaniu, pokoju często odizolowany od swoich najbliższych, przyjaciół, rówieśników.

Większość dzieci biorących udział w projekcie mieszkała w dzielnicy Nowa Huta. Są to zazwyczaj osiedla mieszkaniowe budowane w latach 50- 70. Najpierw przybliżyliśmy sobie idee portretu, jako opowieści o sobie, o swoich emocjach, przeżyciach, doświadczeniu. Pomysł miał być pewnym otwarciem się na świat, na możliwość pokazania swojego bezpiecznego miejsca ukrycia publicznie. Dzieci miały za zadanie zrobić autoportret lub portrety swoich bliskich, w przestrzeni gdzie spędzali czas podczas pandemii.


Aby podkreślić ten wymiar wraz z młodzieżą ze Stowarzyszenia Siemacha wykonaliśmy wspólnie makiety bloków wycinając w miejscach okien otwory, a w nich mogliśmy umieścić nasze portrety. Zaglądaliśmy symbolicznie, jakby przez dziurkę od klucza do pokoi dzieci. Co tam był? Często rodzice, ale także i zwierzęta, które dawały poczucie bliskości i wypełniały powstałą pustkę.
